Mimo to, ogólnie rzecz biorąc, przez ostatnie półwiecze temp wzrostu gospodarczego było coraz szybsze i zadziwiające W Istocie, od czasów Keynesa aż po dzień dzisiejszy majątel Stanów Zjednoczonych (liczony na podstawie rocznego produktu narodowego brutto) zwiększył się prawie pięciokrotnie**.
napisał Olaw w dniu 14.11.2008
Do największych zasług Keynesa należy sformułowanie teorii, że popyt wiąże się zarówno z subiektywną psychologią konsumenta. Jak l z Wyprzedaże obiektywną rzeczywistością ekonomiczną i że czynniki takie jak zawiść czy system samooceny wpływają na sposób wydawania pieniędzy tak samo jak dochody l inflacja.
Przed Keynesem jedynie nieliczni ekonomiści zawracali sobie głowę istotą popytu. A tym, co determinuje zarówno jakość tych przekształceń, jak i ich tempo, jest technologia.
Mój ojciec powiedział kiedyś, że gdyby Bóg rzeczywiście chciał kogoś ukarać, dałby mu wszystko, o co ten ktoś by go prosił - w rezultacie, pozbawiłby go życiowego celu, usuwając potrzebę walki czy osiągnięć. Dla ojca, imigranta z Europy Wschodniej, który spędził długie lata na walce o bezpieczeństwo finansowe rodziny, życie koncentrowało się na tym, by mieć, a nie Free na tym, by być. Być może na tym skupiał uwagę Keynes, gdy spoglądał w przyszłość z samego dna Wielkiego Kryzysu; może obawiał się, że jeszcze gorszym od świata niedostatku, jaki widział wokół siebie w latach trzydziestych, będzie nadchodzący świat obfitości - świat, w którym wszelkie zachcianki zostaną zaspokojone i tym samym ludzie nie będą mieli już nic do roboty. Jakakolwiek była jego motywacja, Keynes mylił się, sądząc, że ludzie będą siedzieć, bezczynni i zadowoleni, w świecie zdolnym zaspokoić ich wszystkie podstawowe potrzeby - krótko mówiąc, w alchemicznym świecie dnia dzisiejszego. Jego błąd polegał na założeniu, iż ludzkie zadowolenie bądź szczęście związane jest z jakimś absolutnym poziomem osiągnięć. W rzeczywistości, w naszym względnym, alchemicznym Wyprzedaże świecie nie istnieje nic absolutnego, jeśli chodzi o szczęście. Zależy ono raczej od zakresu, w jakim rzeczywistość odpowiada naszym oczekiwaniom. Ujmując to w kategoriach matematyki, można by powiedzieć, że szczęście = rzeczywistość - oczekiwania (albo też: nędza = oczekiwania - rzeczywistości. Znaczy to oczywiście, że im wyższe są nasze oczekiwania, tym mniej jest prawdopodobne, że będziemy szczęśliwi (zadowoleni) i, w konsekwencji, tym bardziej będziemy się starali o polepszenie naszej rzeczywistości. Ale jak już zauważyliśmy, istnieje efekt zapadkowy: im lepsza staje się nasza rzeczywistość, tym szybciej rosną nasze oczekiwania.











