Widząc, jaki żywy wpływ mają indywidualne układy na rozwój gospodarki w krajach uprzemysłowionych, Kęynes pojął, że tym, co może sprawić, iż sprawy państwa ruszą w pożądanym kierunku, nie Jest bynajmniej oszczędzanie, ale wydawanie pieniędzy.

napisał Paweł w dniu 14.11.2008

Im więcej bowiem ludzie posiadają, sądził, tym mniej będzie im potrzebne. A im mniejsze będą Ich potrzeby, tym Wyprzedaże mniej będą wydawać.

Kęynes nie tylko dokonał prostej analizy samodestrukcyj-nej -jego zdaniem - tendencji współczesnej gospodarki. Rosnący dobrobyt wcale nie zahamował popytu.

Zważmy, jak niewiele wystarcza do życia bezdomnemu człowiekowi z ulicy: jedno ubranie, buty Wyprzedaże i dolar lub dwa na dzień na jedzenie i picie. Niezależnie od tego, czy nasze potrzeby są sprawą życia l śmierci, są one wystarczająco realne. To, że niektórzy już tak do nich przywykli, wynika z faktu, iż w społeczeństwie, gdzie większość ludzi żyje znacznie powyżej minimum biologicznego. postrzeganie potrzeb jest całkowicie subiektywne.

Okazuje się, Iż żyjemy we względnym świecie Einsteina nie tylko w dziedzinie fizyki; nasza dzisiejsza rzeczywistość ekonomiczna jest nie mniej względna niż mechanika kwantowa czy kosmologia. Dla nas, w obfitującym świecie alchemii, nie tyle liczy się absolutny poziom życiowego standardu, ile stosunek tego poziomu do poziomu życia Innych: przyjaciół i znajomych, osób (rzeczywistych i fikcyjnych) widzianych w telewizji lub nas samych, lecz w innych aspektach życia. Poza tym występuje efekt mechanizmu zapadkowego ujawniający się w podnoszeniu standardów życiowych; nasz aktualny standard, niezależnie od tego, na ile wzrósł w stosunku do standardu zeszłorocznego, stanowi niezmiennie i w sposób nieunikniony minimum, jakie będziemy akceptować. Właśnie dlatego zaspokojenie ?pilnych podstawowych potrzeb\", jak nazywa je Keynes, nie gasi naszego zapotrzebowania na konsumpcję. Jest raczej dolną granicą dla całego szeregu nowych pragnień. Konsumenta-alchemika można porównać do alpinisty usiłującego zdobyć najwyższy Gazetki sieci szczyt w nieskończenie rozległym paśmie górskim, w którym każda góra, na jaką się wspina, okazuje się jedynie podnóżem innego, jeszcze wyższego szczytu.


Wyprzedaże