Miałem kiedyś takiego znajomego, jaki rzekł, że jest na diecie i od raźnego okresu spożywał tylko owoce, warzywa itp.
napisał Kasia w dniu 29.08.2008
Pechowo na rzecz tych ludzi natura kalkuluje całość. Hostessa jakiś należący do mnie dawny znany cedził kiedyś: - ?(.
) Przeczytałem wszystkie książki Roberta Kiyosaki i znalazłem w nich przeciwieństwo tego, co Ty zalecasz. Pamiętam przytoczenie Roberta: ?Największym bogactwem, które mamy dziś, nie jest to, co znamy, ale to jak żwawo możemy przerobić nasze umysł?.
Wchodzisz do pokoju na rozmowę kwalifikacyjną i kontrakcji same układają się w melodię, którą zjednujesz sobie przyszłego chlebodawcę. Zostawałeś przyjęty do roboty. Przepełnia Cię frajda i zbieg okoliczności, utopia się spełniło. Są takie chwile prawie że zrobione owszem dla Hostessa nas. Niebiosa i wszelkie gwiazdy utorowały nam drogę, ażeby osiągnąć i zyskać. Od czasu do czasu mimo braku logistyki w akcji, mimo mnóstwa błędów i mimo zdenerwowania się z zawiązanymi oczami ? wygrywamy. Jednak następują dni, gdzie taki sam nasz znój robotnik gazetki promocyjne niewykwalifikowany i wzruszający nie konstruuje relacji, nie zdobywa, nie zyskuje, nie produkuje.
Zbędny użycza się logistyka i dziesiątki godzin roboty. Co jest ze ugniataną nie tak? z jakiego powodu zupełna moja zatrudnienie nie jest doceniana, z jakiego powodu nie osiągnąłem tej roboty, z jakiego powodu ten artykuł nie został zanotowany? Zadałeś wprzódy zastęp pytań. Jakie kontrakcji podsuwa Ci Twój uczony w piśmie? - nie mam - bo jestem niedorzeczny; - nie zdobyłem ? bo przenigdy nie zniewalam; - nie zostałem pracownik ? bo zapewne za tycio znam, bo się przejęzyczyłem, bo nie mam kursu, jestem za żółtodziób, byli wyżsi, w znamiennych sekundach się denerwuję itd.











