Standardowa logika ekonomiczna mówiła im, iż ludzie mogą pragnąć więcej jedzenia, większych domów, dodatkowych garniturów, ale jest gdzieś granica tych pragnień.
napisał Kasia w dniu 14.11.2008
Bardziej prawdopodobne jest to, że pozbyliby się jednej toyoty l zdecydowali na Hostessa BMW. Poza tym ten ruch w naturze popytu nie jest Jednostronny.
Kiedy bowiem konsument zaczyna zaspokajać swoje pragnienie posiadania dóbr wyższej jakości, popyt ilościowy znowu wykazuje swe magiczne działanie. Zaraz później rozgląda się za lepszym krawatem, lepszą koszulą i lepszymi butami.
Zatem dla przedsiębiorcy alchemika podstawowy problem tkwi w tym, czy technologia jest wystarczająco dobra, aby można było sobie pozwolić na wyznaczenie dość niskiej ceny za towar, tak niskiej, by wywołać odpowiedni popyt. gazetki promocyjne Biorąc pod uwagę rosnący wskaźnik postępu technicznego po podażowej stronie alchemicznego równania, istnieją szansę, że odpowiedź będzie twierdząca. Jeden z najbardziej utrwalonych frazesów charakteryzujących powszechną wiedzę o przedsiębiorczości mówi, że receptą na sukces w biznesie jest odkrycie ludzkich potrzeb i ich zaspokojenie. Jak widzieliśmy, w rzeczywistości jest to recepta na porażkę. I nie chodzi o to, że mądry przedsiębiorca - przeprowadziwszy badania rynku - nie mógłby stwierdzić, na jaki rodzaj towarów lub usług istnieje popyt. Rzecz w tym, że to, czego zdoła się dowiedzieć, jest tylko faktem historycznym. Poza tym, to, że konsumenci pragną czegoś dzisiaj, wcale nie znaczy, że będą chcieli tego jutro. W rzeczywistości jeśli potrzebują dzisiaj jakiejś rzeczy, praktycznie jest pewne, iż nie będą jej pragnąć jutro.
Przedsiębiorca ignorujący ten fakt jest jak restaurator, który sądzi, że tajemnica sukcesu polega na tym, by nauczyć się przyrządzać jedno danie Hostessa tak świetnie, by wciąż przyciągało klientów do jego restauracji. Ale tak naprawdę wcale nie ma znaczenia, jak doskonale przygotuje się ową potrawę albo jak atrakcyjna będzie jej cena - gdyż po dwóch lub trzech kolacjach klienci zechcą spróbować czegoś innego, nawet jeśli nie będzie to aż tak dobre.











